Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X
« wstecz

Duszpasterze » Siostry wywodzące się z parafii

Nazywam  sie sr. Joanna Baćmaga. Urodziłam sie w Radomiu ale pochodzę z Zakrzewa. Mając 20 lat wstąpiłam do Zgromadzenia Sióstr Szarytek w Krakowie. O, nie, nie - wcale nie chciałam być zakonnicą, ale Pan Bóg myślał inaczej. Po okresie postulatu i nowicjatu pozostałam w Krakowie, opiekując się siostrami chorymi i starszymi. I tak mijały lata w różnych domach naszej prowincji.

Aż pewnego dnia poprosiłam o wyjazd na misje zagraniczne, a że nasze zgromadzenie jest z natury misyjne, bowiem jesteśmy obecne w 94 krajach świata, tak wiec miałam nadzieję.

W miedzyczasie uczyłam sie języka francuskiego bo myślałam o Afryce . Francuski jest nam też potrzebny, ponieważ nasze zgromadzenie zostało założone we Francji w Paryżu. Pewnego dnia pojechałam do Lourdes, tam gdzie Maryja objawiła sie św. Bernadecie, a potem do Paryża, na ul. du Bac 140 (to tam Maryja objawiła sie naszej siostrze - Katarzynie Laboure i objawiła Cudowny Medalik ,który wszyscy dobrze znaja).

Tam, dalej uczyłam sie języka i pracowałam z myślą wyjazdu na misje. Ale widocznie Pan Bóg nie chciał ode mnie wyjazdu do Afryki. Dlatego dał mi niegroźną chorobę, z która nie mogłam jechać na Czarny Ląd. Na dwa lata wróciłam na leczenie do Polski. Później pojechałam do Paryża do naszego Centrum Misyjnego i po pół roku „wylądowałam" w Turcji, w Istambule.

Nie byłam z tego bardzo zadowolona (ponieważ trzeba uczyć sie j. niemieckiego i tureckiego) i tak sobie pomyślałam --„No to powodzenia moja droga. Chcialaś misje, to masz misje i nie narzekaj.

A dlaczego j. niemieckiego? Szpital w którym pracuję jest austriacki i tu pracują w większości siostry z tego kraju. Władze naszego zgromadzenia mieszczą się w Grazu w Austrii, i tam tez to pojechałam na trzy miesiące -- oczywiście uczyć sie języka.

Życie jest pełne niespodzianek (nigdy nie myślałam, że będę się uczyć tylu języków), ale z pomocą bożą i ludzką jakoś idziemy do przodu krok po kroczku. Najwazniejsze aby sie nie dac zniechęceniu.

Nasz szpital jest jedynym szpitalem w Turcji  prowadzonym przez katolików. Kierują nim siostry zakonne, a obsługa medyczna i pacjenci to członkowie lokalnej społeczności. Nie jest to szpital dla katolików --bo jest ich tu mało - ale dla wszystkich chorych. Czy to muzułmanin, czy protestant, czy w nic nie wierzący, a przychodzi do szpitala, to jest chory człowiek, proszący o pomoc. Przychodzi do nas bardzo wielu imigrantów z Afryki, Iranu, Iraku, Afganistanu... Oczywiście ci ludzie nie mają pieniędzy na leczenie, ale przychodzą do nas po pomoc, jeden drugiemu przekazuje, że tu mogą otrzymać opiekę.

Nauczywszy się juz trochę j. tureckiego poszłam pracować na salę operacyjną (zawsze chciałam tam pracować). Pracowałam tam sześć lat - operacyjna, izba przyjęć, porodówka... I jakoś po turecku żeśmy się dogadywali - ludzie mają dużo cierpliwości i zrozumienia dla obcokrajowców.

A teraz pracuje informacji i odbieram telefony, mam większy kontakt z ludźmi i to też mi się bardzo podoba.

Czy chciałabym pojechać teraz do Afryki? Chyba nie, bo Afryka przyjechała do mnie. Codziennie kilkanaście osób czarnych przychodzi do nas. I bardzo przydaje mi się francuski (szkoda że nie umiem jeszcze angielskiego).

Turcja jest krajem pięknym, dużym, bogatym. Ale, jak wszędzie w dużych miastach, jest sporo ubogich. Na ile jest to możliwe staramy sie im pomagać. W Turcji mówienie bezpośrednio o Jezusie i misjonowanie jest zabronione -- to jest kraj muzułmański - ale o Bogu można mówić. Ludzie są tu bardzo religijni. Chętnie nawiązują z nami kontakt, są bardzo ciekawi, co to takiego ta zakonnica, jak one żyją - kobiety bez męża i dzieci... 

Sonda
Czy Twoim zdaniem na stronie parafii potrzebne jest forum użytkowników?
Tak, to przydatna opcja Nie, to nie jest miejsce
do wymiany poglądów
Co to jest forum?
Godziny otwarcia biura parafialnego
poniedziałek - piątek: 8:00 - 9:00
Porządek Mszy Świętej

Niedziela:
7.00; 9.00 (dla dzieci i młodzieży); 11.00 (suma); 17.00

Dzień powszedni:
7.00; 17.00

Święta zniesione:
7.00; 9.00; 17.00;

Wszelkie prawa zastrzeżone dla Parafii Św. Jana Chrzciciela w Zakrzewie © 2012 - 2019. Kopiowanie tekstów zamieszczonych na łamach serwisu oraz ich udostępnianie
w mediach elektronicznych jak również w innej formie jest możliwe wyłącznie za pisemną zgodą właściciela serwisu.
projekt i wykonanie: gqim.com